Historia poboczna: Obietnica na pojutrze
Historia poboczna: Obietnica na pojutrze – Rozumiesz, Shion? A teraz się uśmiechnij. Masz się uśmiechnąć – powiedział stojący obok Nezumi. – Nie rób takiej sztywnej miny. Dlaczego twoja twarz jest taka spięta? To nie jest uśmiech, tylko pokazujesz mi zęby. Spróbuj czegoś bardziej naturalnego i przyjemnego. Shion obdarzył go swoim najpiękniejszym grymasem. – Zamknij się. Nie widzisz, że daję z siebie wszystko? Jak mam niby wyglądać bardziej naturalnie i przyjemnie? Aua! Nezumi pociągnął go za ucho – lekko, ale wystarczająco mocno, by Shion syknął z bólu. – Nieważne, czy potrafisz, czy nie – po prostu to zrób – powiedział. – Pomyśl o dzisiejszej kolacji, jaka uczta nas czeka, a wszystko dzięki twojemu ładnemu uśmiechowi. No dalej, nie poddawaj się. – Nie spodziewałem się, że będziesz robił tyle zamieszania z powodu kolacji – mruknął Shion. – Jedzenie jest ważne, Shion. Jak nie jesz, to nie żyjesz. Świeżo upieczony chleb jest zawsze lepszy od wykładu z filozofii. A t...